niedziela, 1 maja 2016

Kwietniowe łupy - 2016

Wcześniej było biednie, więc w tym miesiącu pozwoliłam sobie na rozpustę i do mojej kolekcji trafiły... 22 tomiki, w tym 2 komiksy o kucykach. Nieźle, prawda? Sama się sobie dziwię...
Swoją drogą, dzięki wzmiance Aypy o dyskoncie książkowym Aros.pl mogłam pozwolić sobie na uzupełnienie kolekcji po naprawdę korzystnych cenach! Dzięki wielkie!


 Zacznijmy więc podsumowanie od dwóch amerykańskich komiksów "MLP", które znajdują się na samym dole lewego stosika. I wyjątkowo tutaj moje uczucia są podzielone; przy tym tytule mam tak, że jeden tom potrafi mi się bardzo spodobać, kolejny zaś fabularnie nie siądzie mi w ogóle i tak też było w tym przypadku. Numer trzeci w ogóle mnie do siebie nie przekonał; musiałam trochę zmusić się do lektury, bo dwie zawarte w nim historie opierały się na postaciach, których nie darzę zbytnią sympatią. Z kolei tom czwarty bardzo mnie zadowolił i naprawdę dobrze się bawiłam czytając go. Poza tym, tani komiks to dobry komiks - we wspomnianym wcześniej dyskoncie udało mi się dorwać ten komiks za 20zł za tom - normalnie zapłaciłabym 30.

Dalej mamy trzy ostatnie tomy "Niepamięci Panny Zmierzchu", czyli serii ecchi która może pochwalić się zarówno dobrze przemyślaną fabułą jak i świetną kreską. Z jednej strony trochę szkoda, że to już koniec, z drugiej jednak bardzo się cieszę - w końcu to kolejna zakończona seria na mojej półce!
Fabuła dalej trzyma poziom i nie widzę jakoś większego sensu, żeby się nad tym rozpisywać. Mogę tylko mimochodem wspomnieć, że samo zakończenie bez ostatnich dwóch rozdziałów byłoby dużo fajniejsze - troszkę naciągane wyszło to SPOILER: dobre i słodziutkie zakończenie...
Absolutnie nie żałuję jednak zakupu tej serii, a kolorowe strony w środku dziesiątego tomiku bardzo mnie rozczuliły - były przepiękne!

Wyżej mamy dosyć spontaniczny zakup dokonany przed paroma dniami - udało mi się w prawie idealnym stanie dorwać trzy tomy "Śmiechu w chmurach" w bardzo korzystnej cenie. O ile przy lekturze nie byłam jakoś bardzo przekonana do tego tytułu, tak po poznaniu zakończenia tomu trzeciego jestem bardzo zaciekawiona, jak dalej potoczy się akcja. Mimo wszystko wolałabym, żeby tytuł był trochę bardziej poważny - nieustannie wplatane elementy komediowe (które swoją drogą w ogóle mnie nie śmieszą) trochę psują odbiór całości.
Jeśli ktoś kojarzy, w recenzji mangi "REverSAL" tej samej autorki wspominałam, że nie uznaję jej kreski za szczególnie wymyślną - zmieniłam zdanie. Tutaj wygląda to naprawdę o wiele lepiej i samą przyjemnością było dla mnie oglądanie wymyślnych kadrów, chociaż mogłoby ich być trochę więcej.

Nadrobiłam też "Tokyo Ghoula" i chociaż akcja leci już do przodu całkiem konkretnie, tak jakoś straciłam zapał do tej serii. Może po prostu minęła mi chwilowa fascynacja anime? Jakoś nie mogę przekonać się do tego tytułu i sama nie wiem, czy uzbieram go do końca. Po pewnym czasie po prostu nie mogę tak łatwo jak wcześniej cieszyć się z fabuły i kreski i w oczy rzucają mi się tylko same minusy...

I - uwaga - chyba mój najbardziej udany zakup w tym miesiącu - trzy tomy "Naruto"! Jak już wielokrotnie wspominałam, nie lubię tasiemców, bohaterowie shounenów są irytujący, a same rozwiązania fabularnie zbyt milutkie. Ale jak tu się oprzeć tej serii, która patrząc z perspektywy czasu była tytułem, który po paru odcinkach wciągnął mnie jak nic (ani wcześniej, ani później)? Naprawdę dobrze wspominam czasy, kiedy oglądałam "Naruto", a ostatnio (sama do końca nie wiem jak), przypomniałam sobie o tej serii. Od anime skutecznie odstraszają mnie fillery i to, że pewnie znowu porzuciłabym serię po kilkuset odcinkach - mimo wszystko najlepiej ogląda się tego typu anime na bieżąco. Zaczęłam więc z mangą, chociaż nie do końca jest prawdą, że kupiłam tylko 3 tomy - kupiłam jeszcze dalsze, ale brakuje mi 4, 5, 6, i 7, więc kolejne wrzucę w następnym podsumowaniu. I może kogoś zadziwię kolejną ciekawostką - do tej pory miałam na swojej półce wybrane tomy z moimi ulubieńcami; za największą zaletę tej serii uważam właśnie charaktery wykreowane przez autora (chociaż większość moich kociaków już gryzie ziemię...). XD

Tym oto optymistycznym akcentem kończymy pierwszy stosik i przechodzimy do kolejnego, a mianowicie do kolejnej cegły od Waneko - jednotomówki "Acony", która swoją premierą wywołała niemałe zdziwienie. Sama Kei Toume w Polsce nie jest zbyt rozpoznawalną autorką, a doczekała się już dwóch mang - "Lamentu Jagnięcia" od Ringo Ame i właśnie "Acony". Uważam zakup tej jednotomówki za trafną zachciankę, bo naprawdę dobrze się to czytało. Nawiązania do japońskich wierzeń tylko dodają smaczku całości, a specyficzna kreska autorki pasuje tu jak nic. I w środku czeka nas mnóstwo, ale to naprawdę mnóstwo kolorowych stron! Mamy ich tutaj aż 30, a jeśli liczyć na kartki - 15. Osobiście przepadam za kolorowymi stronami, więc byłam bardzo mile zaskoczona. Jeśli jeszcze o samą fabułę chodzi, tutaj również troszkę za dużo było wątków całkowicie niepotrzebnych, chociaż całkiem przyjemnych w lekturze - jak w przypadku "Śmiechu w chmurach", całości chyba wyszłoby na dobre usunięcie ich, chociaż wtedy zostałyby chyba tylko dwa tomy samej mangi.

Nadrobiłam "Kuroko's Basket", nareszcie! Całą serię czyta się naprawdę dobrze, poza tym zbliżamy się wielkimi krokami do jednej z najbardziej emocjonujących rozgrywek w tej serii - Seirin vs Kirisaki Daiichi. SPOILER: Hanamiya jest chyba najbardziej złym i zepsutym do szpiku kości bohaterem, który na szczęście po porażce nie ma zamiaru się zmieniać, i chwała mu za to. Z reszty "złych" robią się potem ciepłe kluchy i aż szkoda na to patrzeć. Lubię tego typu bohaterów w mangach, chociaż pewnie w prawdziwym życiu bym ich nienawidziła. :D
Kreska też coraz bardziej się rozwija, ale jak zobaczyłam po raz pierwszy Murasakibarę to trochę parsknęłam. XD

No i ostatnia już seria w moim kwietniowym podsumowaniu, to kilka tomów mangi "Deadman Wonderland". Naprawdę jest to jedna z serii, którą bardzo przyjemnie mi się czyta, bo uwielbiam takie krwawe klimaty i zaskakujące zwroty akcji. Szczególnie jeden bardzo mi się spodobał: SPOILER: kiedy Shiro zamordowała Azami - uwielbiam, kiedy w mangach giną ważniejsze postacie, szczególnie, jeśli były bliższymi przyjaciółmi głównego bohatera. Ta scena, kiedy Makina krzyczała do Ganty "Nie patrz!", a on wtedy dostrzegł głowę Azami w ręce Shiro była jedną z najlepszych w tej mandze. Naprawdę.
Nie mogę się doczekać już uzbierania tego tytułu do końca, bo naprawdę chcę poznać zakończenie - a zbliżamy się do niego wielkimi krokami.


Uu pff, troszkę mi zajęło to podsumowanie. Nie przedłużając już tej ściany tekstu - jak tam u Was w kwietniu? ^^


20 komentarzy:

  1. Jeju, muszę się w końcu wziąć za MLP, bo będę bardzo w tyle :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama nie mam pojęcia, ile te kucyki mogą mieć tomów. Mam nadzieję, że przez nie nie zbankrutuję. :'D

      Usuń
  2. Ja cały czas się waham czy brać "Śmiech w chmurach", anime mnie niby nie porwało, ale jak sobie myślę, że manga nie będzie mieć dodruków to kusi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie oglądałam anime, więc niestety nie pomogę, ale że nie jest to jakaś długa seria, to myślę, że spokojnie możesz sobie na nią pozwolić. :P

      Usuń
  3. Cudny Stosik! Mi bardzo przypadła do gustu historia o trzech braciach i Shirasu. <3 Uważam, że to właśnie w tej mandze autorka pokazała swój talent. Mi "Acony" jakoś nie przypadło do gustu przez cały czas jak czytala ta mangę miałam wrażenie, że czegoś mi w niej brakuje. Mam spory sentymen do "Naruto" i raczej tak jak Ty bardziej lubiłam mangę od anime. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. KarakaraKemuri zdołała mnie zauroczyć kreską dopiero w tym tytule, więc zgadzam się, że to tutaj pokazała swój talent. Wszyscy mają strasznie sympatyczne mordki. :)
      Jak dla mnie Acony było po prostu za dużo, wolałabym bardziej rozwinięty główny wątek i brak tych rozdziałów, które absolutnie na nic się nie zdały.
      A z Naruto mam tak, że pragnę już mieć całość, teraz, zaraz. Strasznie wciąga, nie spodziewałam się, że manga wciągnie mnie tak samo jak anime. Na szczęście miło się zaskoczyłam. ^^

      Usuń
  4. Też kupuję na Arosie, ale książki, a nie mangi. Acony mam w planach głównie przez moją koleżankę, która bardzo lubi tę mangę. Ja teraz mam właśnie fazę na Tokyo Żula, ale na mangę, nie anime - animiec to wręcz bluźnierstwo w porównaniu do pierwowzoru. I zazdroszczę MLP (bez ironii), mam jakąś słabość do tej serii, szczególnie do Pinkie Pie <3 XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co śmieszne, na Arosie nie zdarzyło mi się wpakować do koszyka żadnej książki - same komiksy! XD
      Anime TG było strasznie słabe (pomijając cudne openingi), a drugi sezon to w ogóle. Ale sama nie wiem, jakoś ta seria przestała mnie do siebie przekonywać nawet w wersji papierowej...
      W takim razie zamawiaj te kucyki, to nie będę czuła się taka osamotniona, że tylko ja je wciskam do podsumowań. XD

      Usuń
  5. O jeeeeejkuuuu! Jak ty znajdujesz na to wszystko pieniądze i miejsce? ^ ^ Choć ja mang już nie kupuję to wciąż gdzieś z tyłu głowy mam zamiar dokupić do końca nieskończone przeze mnie tytuły. Jest tam też "Deadman Wonderland", ale reszty mang o których pisałaś nie biorę pod uwagę. "Kuroko no Basuke" i "Tokyo Ghoul" obejrzałam, więc ciężko będzie mi się zabrać za pierwowzory (choć za ten drugi już prędzej). A "Naruto"... No fillery są straszne, bo teraz jest to już tylko ciągnięcie serii na siłę, ale dobra wiadomość - wkrótce wznawiane są odcinki oparte na mandze, więc mam nadzieję, że tym razem doprowadzone to zostanie już do końca ;) Pozdrawiam
    Kusonoki Akane

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. POJĘCIA NIE MAM. D:
      A miejsca zaczyna już brakować...
      Myślałam parę razy o rzuceniu tego nałogu, jakim jest kupowanie mang, ale wtedy musiałabym doprowadzić wszystkie zbierane przeze mnie serie do końca. A jak widać, ciągle wpakowuję się w to coraz bardziej. :"D
      Do Naruto w wersji animowanej powrotu nie planuję, chyba wystarczy mi manga - jak dotrwam do końca, to już będzie osiągnięcie! XD
      Również pozdrawiam!~♥

      Usuń
  6. Tasogare mam nadzieję niedługo nadrobić, jak na razie mam tylko cztery tomy. Śmiechu w chmurach mam dwa tomy i jakoś nie chce mi się zbierać dalej. Za Naruto zdecydowanie się nie zabiorę, za dużo tego. xD Anime też na razie odpuściłam, ale może później nadrobię (pomijając fillery), zwłaszcza że ciekawi mnie tych kilka odcinków o Itachim wypuszczonych ostatnio. Acony też jestem ciekawa. U mnie ostatnio biednie z mangami, ale po maturze to nadrobię. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Naruto mówiłam tak samo, wystarczyły dwa losowe odcinki (do teraz nie wiem, co mnie na nie wzięło) i wpakowałam się w tego tasiemca. To jest jak choroba. XD
      Acony w sumie przyjemne, ale nie jakoś specjalnie odkrywcze. ;)
      Połamania długopisów na maturze! ^^

      Usuń
  7. Nie ma za co :D aros to błogosławieństwo dla portfela <3
    Śmiech w chmurach uwielbiam. A humor? No cóż, mój jest baaaaaaaardzo suchy, więc żarty od Karakarakemuri też mnie śmiszą. :P
    Naruto również mam w strzępkach. XD A anime porzuciłam, za rzecz mangi, która u nas szybciej wyszła. Kiedy wydarzenia z wojny zbiegły się z wydawanym tomikiem postanowiłam dozbierać ostatnie tomiki. A że było ich 4 to też majątku mnie nie pozbawiło. :P
    Kreska w Kuroko daje raka, jednak taki Isayama to już ebolę. I to ostrą. X"DD Ale się nasi kochani artyści rozwijają więc choroba nie postępuje.
    Acony mnie ciekawi, bo Toume. Po Lamencie jestem ciekawa innych prac autorki, dlatego może się jakoś dobiorę do tego tomiszcza. :D
    Na resztę muszę znaleźć czas na przeczytanie... A teraz go jest baaaaardzo mało... :'(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz wreszcie mam jak dosyć tanio nadrabiać serie od Waneko! <3 :D
      Może po prostu spodziewałam się czegoś poważniejszego po zarysie fabuły i samych obwolutach, ale całkiem przyjemnie się to czyta i nie żałuję zakupu. :D
      Zazdroszczę tyle Naruto - albo będę to zbierać do końca życia, albo zaniedbam resztę i uzbieram szybko. Raczej przewiduję drugą opcję. XD
      No co Ty, przecież to są bogowie kreski. XDDDD
      Tytanów nie zbieram (strasznie mi się przejadło po tej całej fazie na anime), ale miałam okazję przeczytać pierwszy tom. Dalej pamiętam kadr, na którym Eren zamienił się w tyranozaura. Miał tak niefortunnie narysowane ręce. XD
      Mnie z kolei ciekawi, co z Lamentem, bo kolejnych tomów nie widać. :'D
      Kurczę, chciałabym, żeby moim problemem był brak czasu na czytanie mang. Ilekroć mam jakieś nieprzeczytane tomy, zabieram się za nie od razu, choćbym miała nie wiadomo jak napięty grafik. A jak patrzę na tomy Naruto, których na razie nie mogę przeczytać, to mnie serduszko boli. ;(

      Usuń
  8. Może też kiedyś kupię Niepamięć, jestem ciekawa jak ta historia się potoczyla bo pomysł był bardzo fajny a anime nie chce mi się oglądać XD. Do przeczytania zostały mi jeszcze dwa ostatnie tomy Śmiechu, ale na pewno jest zdecydowanie bardziej poważnie niż na początku :D. Masz zamiar uzbierać całego Naruto ? :D. Szczerze nie rozumiem tego zagrania Waneko z Acony, trochę mnie tym zirytowali XD. Sama manga bardzo mnie ciekawi, więc mam nadzieję że s przyszłości uda mi się ją kupić. Ja za to mam straaaszne tyły z Kuroko, ale ostatnio znowu zaczęłam się wkręcać, więc pewnie nadrobię :D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niepamięć jest przyjemnym tytułem, chociaż koniec końców nie jest to nic nadzwyczajnego. ;)
      O, cieszę się, że w ostatnich tomach Śmiechu... jest poważniej. Muszę je jak najszybciej zdobyć! :D
      Tak, planuję zakup całego Naruto. Dlatego też przez pewien czas podsumowania mogą być bardzo biedne w mangi innych wydawnictw, bo wróciła mi faza na ten tytuł i przewiduję same tomy Naruto w większości podsumowań. XD
      Mang od Waneko już nie kupuję normalnie, czekam, aż mi się nazbiera i pewnie w wakacje zrobię kolejne, większe zamówienie na Arosie. ^^

      Usuń
  9. Pokaźny stosik u Ciebie (nie to co u mnie :P). Też mam Acony, ale lektura jeszcze przede mną, póki co podziwiam sobie kolorowe strony ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorowe strony są śliczne, szkoda, że nie mam plakatu. ^^
      Haha, u mnie w tym miesiącu wyjdzie dopiero biednie. xD

      Usuń
  10. Kocham "Acony" :D przeczytałam wszystkie tomy tej mangi na internecie i bardzo chciałabym ją mieć u siebie na półce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie nie ma na co czekać! :D

      Usuń