piątek, 28 lipca 2017

Lipcowe łupy - 2017




W lipcu było bardzo biednie jeśli chodzi o dokupywanie tomików do kolekcji, ale mimo wszystko jestem z tego miesiąca zadowolona. W końcu udało mi się zakończyć serię, która stała na mojej półce od... roku? Dwóch?

Podczas lektury trzech ostatnich tomów "Kwiatów grzechu" miałam mieszane uczucia. Większość czasu czytałam historię tylko po to, żeby wreszcie się ona zakończyła - sama seria już wtedy mnie zmęczyła. Kiedy jednak dobrnęłam do ostatniego tomu, zaszła nagła zmiana, a samo zakończenie usatysfakcjonowało mnie w 100%, co poskutkowało tym, że "Kwiaty grzechu" wiele zyskały w moich oczach i jestem z nich naprawdę zadowolona. 
DUŻY SPOILER: Tak już mam, że serie, które kończą się śmiercią głównych bohaterów jakoś bardziej przypadają mi do gustu. XD
Nie zmienia to jednak faktu, że chyba nigdy nie zdołam przyzwyczaić do manhw - do ich estetyki lub chociażby imion i nazwisk bohaterów. Kreska w "Kwiatach grzechu" jest naprawdę piękna, ale mimo tego jakoś nie mogę się do niej przekonać - chyba po prostu jestem już zbyt zakorzeniona w japońskich komiksach.

Oprócz tego chciałam tylko ogłosić, że w sierpniu podsumowanie raczej się nie ukaże, bo nie planuję w tym czasie żadnych zakupów. Zamiast tego pod koniec tego miesiąca powinna pojawić się dawno obiecana notka o francuskich mangach. ^^

Jak tam u Was w lipcu?

22 komentarze:

  1. To u mnie jest identycznie, z tym, że ja do tej pory nie dokupiłam tych brakujących tomów. I szczerze raczej nie zamierzam. Główny powód: dla mnie ta manhwa była totalnie nijaka, niezapadająca w pamięci. Również wolę poczciwe japońskie mangi, na tym się wychowałam i do tego jestem przyzwyczajona :).

    Do mnie dopiero przyszły dwie mangi. Jedna wiem, że siedzi w Polsce, a kolejnej jeszcze nie wysłali. Chyba sobie jeszcze poczekam... :(.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sam główny wątek był dla mnie interesujący i dlatego w ogóle zaczęłam zbierać ten tytuł, chociaż fakt faktem - trochę się to rozwlekło. Ale końcówka naprawdę mocna!
      Oo, dwa tomiki po tej przerwie? Jakie to? :D

      Usuń
  2. Kwiaty grzechu podobały mi się bardziej za pierwszym razem, przy drugiej lekturze nie było już tego zaskoczenia przy zakończeniu. Wydaje mi się, że najlepiej czytać tą serię w całości, bo w sumie przez większość czasu niewiele się dzieje i dopiero w ostatnim tomie tak naprawdę wszystko się rozgrywa. Sama lubię manhwy, ale też mam problem z imionami i nazwiskami, które często mi się mylą ;)
    Czekam na notkę o francuskich mangach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też wydaje mi się, że ta długa przerwa odjęła Kwiatom grzechu w moich oczach. :<
      Imion i nazwisk bohaterów z manhw nawet nie próbuję zapamiętywać. XD
      <3

      Usuń
  3. Kupiłam kiedyś pierwszy tom tej manhwy, ale niestety się zawiodłam :/ Nie będę kupowała kolejnych tomów. Sprawdzę jedynie zakończenie na internecie, bo jestem dosyć ciekawa, jak to się zakończyło :D
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami trochę wiało nudą, ale koniec końców jestem zadowolona z tego tytułu. :D
      A do końcówki do doprowadzały różne wydarzenia z wcześniejszych tomów, może lepiej przeczytaj całą resztę online? Bo zakończenie było właśnie mocne ze względu na akcje z poprzednich tomów. ^^

      Usuń
  4. nie słyszałam o tej mandze, ale człowiek zacoffany. pora wrócić, chociaż wole jakoś anime... :D pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To z kolei u mnie jest na odwrót, oglądam bardzo mało anime. :D

      Usuń
  5. U mnie lipiec minął naprawdę świetnie... Pierwszą połowę spędziłam z rodzicami na wycieczce rowerowej - Warmia-Mazury, czterysta kilometrów, pięciokilogramowe sakwy. Drugą - na obozie aikido drąc się ze współlokatorkami w trakcie odsłuchiwania openingów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, to dobrze że miałaś udany lipiec! Niczego mangowego nie kupiłaś? ^^

      Usuń
  6. Ja jednak zdecydowanie bardziej wolę "Savage Garden" od tej autorki, a "Kwiatów" nie byłam jednak w stanie przemęczyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałam jeden (lub dwa, nie pamiętam) tom Savage Garden i znudził mnie ten tytuł, Kwiaty grzechu bardziej przypadły mi do gustu. ^^

      Usuń
  7. Przeczytałam tylko jeden tom i na tym zamierzam poprzestać. Mam za to na półce całe "Savage Garden" tej samej autorki, za które już od dłuższego czasu chcę się zabrać. Najwyższy czas się do tego zmotywować. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, powodzenia w czytaniu!
      Trzeba nadrabiać, żeby potem recenzować - najlepsza motywacja. :P

      Usuń
  8. Ostrzę sobie zęby na ten tytuł, zwłaszcza, że bardzo podoba mi się klimat i kreska. Ale czuję, że jest ona już nie do zdobycia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasami ludzie na mangowych grupach na fejsie sprzedają ten tytuł, w ten właśnie sposób zdobyłam te trzy tomy w dobrej cenie. :)
      Poza tym wydaje mi się, że Kwiaty grzechu są jeszcze jak najbardziej dostępne w wielu miejscach. Trzeba się tylko zmotywować i nie ciągnąć tego przez parę lat jak ja to robiłam. XD

      Usuń
  9. Okładka 6 tomu jest bardzo ładna, dwie pozostałe odrobinkę straszne, ale mam podejrzenie, że bardziej pasują do swojej zawartości niż środkowa ^^

    OdpowiedzUsuń
  10. Mnie zakonczenie troche rozczarowalo, jednak za duzo melodramatyzmu. Ale i tak bardzo lubie manhwe.
    Tak w ogole to elo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubię melodramaty, a rzeczy które działy się pod koniec były dla mnie na tyle nieprzewidywalne, że bardzo mi się spodobało zakończenie. :D
      Witamy wśród żywych. <3

      Usuń
  11. Ja niestety odpadłam po przeczytaniu pierwszego tomiku tej manhawy. Tytuł mnie do siebie nie przekonał, ale kiedyś chętnie zarzę do końcówki bo jestem ciekawa jak ta historia się skończyła. Gorąco Pozdrawiam Fejwsi. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pierwszy tom był średnio interesujący, ale dwa ostatnie czytało się świetnie!
      Nie chcę gorących pozdrowień, już mi za ciepło! XD Pozdrawiam zimniutko. :D

      Usuń